Ostatnie dni wakacji. Trzeba przygotować się do żłobka i do przedszkola. O ile żłobek to mały "pikuś", tak do przedszkola trzeba przygotować wyprawkę.
Co zawiera wyprawka? Matka nie do końca wie, choć chciałaby niezmiernie, bo kuszą teraz promocje szkolne.
Dla dzieci wydałabym każdy grosz, aby zapewnić im rozrywkę, zabawę i żeby rozwijały swoje pasje. Niestety wszystko kosztuje. Kombinuję dalej... staram się pomagać Panią w przedszkolu i dostarczać jakiekolwiek materiały żeby wyczarowały z dziećmi coś z niczego.
Jak tylko dorwę listę wyprawki to umieszczę.
Ojjj marzy mi się taki zestaw ASTRA dla każdego dziecka w przedszkolu lub przynajmniej taki większy zestaw (jeden na stolik).
Dzieciaki miałyby radochę, a rodzice spokój że każde dzieciątko ma to samo więc nie ma zazdrości o prestiż narzędzi pracy :)
Nie jestem pedagogiem, psychologiem ani zaklinaczką dzieci… jestem matką, która metodą prób i błędów próbuje wychować życie, które dała, hmm baaa …nawet dwa życia. Dwie małe istoty, w których jestem totalnie zakochana.
wtorek, 13 sierpnia 2013
piątek, 2 sierpnia 2013
W czasie deszczu dzieci się nudzą... a w upały...
W upalne dni kombinujemy co by tu robić żeby się nie upiec. Młode są za małe
na wycieczki rowerowe. Zresztą Tato to człowiek raczej stały w swej aktywności,
woli jazdę samochodem od roweru.
Budżet wakacyjny wykorzystany do maksimum.
Pomimo mieszkania w domu jednorodzinnym (raczej wielorodzinnym) wolę wracać na stare śmieci czyli do rodziców na blokowisko. Tam czuję, że miasto tętni życiem. Plac zabaw pod nosem, pełno dzieciarni i matek. Dla każdego coś dobrego…dzieci zawsze znajdą sobie jakąś grupkę i wspólną zabawę a matka może pogadać z innymi ludźmi starszymi niż dzieci. Zmiana towarzystwa jest wręcz wskazana. Matce nie odbija w dziecinności, dzieci się wytyrają.
Biorąc pod uwagę budżet, pozostają wakacje w mieście no i działka dziadka i babci. Dla mnie działka super sprawa. Trawa, ogrodzenie, drzewa, jedzenia na krzakach i drzewach, tu skubniesz tu ugryziesz i można żyć dalej.
Pozostaje nasz niezawodny Dunajec i zabawa na 102 dla dzieci … wrzucanie kamyków do wody. Z perspektywy czasu patrząc…jeju co w tym fajnego tak stać i rzucać kamykami. Cofając się jednak wstecz myślami….ale to była super zabawa. I choć rzeka czystością nie grzeszy to jednak nasza ta rzeka. Tyle żeby jeszcze ludziska nie śmiecili i nie brudzili i byłoby pięknie, ale to tyczy się nie tylko rzeki, ale plaż i innych.
Życzę wszystkim kreatywnego weekendu J
Budżet wakacyjny wykorzystany do maksimum.
Pomimo mieszkania w domu jednorodzinnym (raczej wielorodzinnym) wolę wracać na stare śmieci czyli do rodziców na blokowisko. Tam czuję, że miasto tętni życiem. Plac zabaw pod nosem, pełno dzieciarni i matek. Dla każdego coś dobrego…dzieci zawsze znajdą sobie jakąś grupkę i wspólną zabawę a matka może pogadać z innymi ludźmi starszymi niż dzieci. Zmiana towarzystwa jest wręcz wskazana. Matce nie odbija w dziecinności, dzieci się wytyrają.
Biorąc pod uwagę budżet, pozostają wakacje w mieście no i działka dziadka i babci. Dla mnie działka super sprawa. Trawa, ogrodzenie, drzewa, jedzenia na krzakach i drzewach, tu skubniesz tu ugryziesz i można żyć dalej.
Pozostaje nasz niezawodny Dunajec i zabawa na 102 dla dzieci … wrzucanie kamyków do wody. Z perspektywy czasu patrząc…jeju co w tym fajnego tak stać i rzucać kamykami. Cofając się jednak wstecz myślami….ale to była super zabawa. I choć rzeka czystością nie grzeszy to jednak nasza ta rzeka. Tyle żeby jeszcze ludziska nie śmiecili i nie brudzili i byłoby pięknie, ale to tyczy się nie tylko rzeki, ale plaż i innych.
Życzę wszystkim kreatywnego weekendu J
Subskrybuj:
Posty (Atom)
