Wydawać by się mogło, że nie ma dobrych i złych początków.
Zawsze jest jakiś, ale ważne żeby zacząć.
Jestem młodą mamą (punkt widzenia zależy od punktu siedzenia)
dwóch cudownych dziewczynek. Nie będę tu opisywać jak cudowne jest macierzyństwo,
ale postaram się opisać jak przetrwać na poligonie życia i sprawić, żeby nikomu nic się nie
stało. Idąc za opisem bloga: Nie jestem pedagogiem, psychologiem ani
zaklinaczką dzieci… jestem matką, która metodą prób i błędów próbuje wychować
życie, które dała, hmm baaa …nawet dwa życia.
Dlaczego „ w opałach”? Wytłumaczenie jest proste:
Mama w opałach, czyli frustracje mamy dwójki dzieci - jak nie
czuć się osaczoną.
Zakupy ubraniowe, czyli zabawa w czarodziejkę- jak kupić parę
ciuchów dziecięcych, a wyczarować z tego masę zestawów.
Walka z nudą, czyli ocena gier dla dziecka i nasz wpływ na
ich rozwój.
Zrób to sam czyli jak zrobić coś z niczego.


