Pewnie spora część osób oglądała film „Mama w opałach” w
reżyserii: Katherine Dieckmann, z Uma Thurman i Anthony Edwards gdzie
mama dwójki dzieci próbuje opisać, czym jest dla niej macierzyństwo. W filmie
to właśnie kobieta jest głównym dowodzącym i wszystko wie najlepiej, nad
wszystkim panuje, na wszystko zna odpowiedź. Czy to nie przypomina
rzeczywistości … może każda z nas gra w jakimś filmie gdzie tylko Reżyser tam u
góry zna scenariusz na kolejny dzień i jest w stanie zaskoczyć nas swoją
wyobraźnią?
„Czy dusza kobiety musi umrzeć tylko, dlatego, że została
matką?”
To właśnie ten film przekonał mnie, że niema idealnej matki.
Każda z nas ma słabsze dni, gdy najchętniej znikłaby, aby zyskać 5 minut dla
siebie, uciec od codzienności i rutyny. Zawsze jednak odpędzamy te myśli
wiedząc, że nikt tak jak my nie potrafi uchronić dziecka od „zła” czyhającego
za rogiem.
Bycie rodzicem to najtrudniejsza i najbardziej odpowiedzialna
praca naszego życia. Wykształcenie pewnych zachowań u dziecka jest mozolną i
ciężką pracą nie tylko nad dzieckiem, ale głównie są to ćwiczenia i próba
naszego charakteru. Rozmowy matka-dziecko nie powstydziłby się najlepszy
negocjator. Jak już wspomniałam wcześniej: nie jestem pedagogiem, psychologiem
ani zaklinaczką dzieci, też popełniam błędy, za które później płacę, ale
wykorzystuję swoją własną szansę na wychowanie dziecka na wartościowego
człowieka. Doceniam wszelkie rady, sugestie, ale wykorzystuję tylko te, które
uważam za cenne.
Zastanawiasz się czy pracuję???
Ooooo
tak, jestem MAMĄ.
To
sprawia, że jestem zarówno:
budzikiem,
kucharką, sprzątaczką,
kelnerką, lekarzem, nianią,
pielęgniarką,
stróżem, fotografem,
doradcą,
szoferem, studentką,
organizatorką
przyjęć, osobistym asystentem,
księgową, pocieszycielką, bankomatem,
nigdy
nie mam urlopu, wolnych dni ani płacone, kiedy jestem chora.
Pracuję dzień i noc.
Jestem
na dyżurze całą dobę do końca mojego życia.
Dzięki
temu wiem, że nie istnieje bardziej odpowiedzialne i satysfakcjonujące zajęcie
niż wychowanie własnego dziecka na dobrego człowieka.
Oprócz etatu stałego MAMA mam też pełen etat pracy. Czyżbym
była na dwóch etatach? A przynajmniej już niedługo, gdy do pracy wrócę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz